DonDe - Ranisz mnie (ft.Młody M)
www.facebook.com/dondeprodukcja www.facebook.com/mlodym Title: Ranisz mnie ; Artist: DONDE ft. Młody M ; Producer: DONDE; Album: EP ; [DonDe] 1. Nie chcę, przezywać wszystkiego znowu, mam ręce zmęczone od wciskania domofonu, gdy wyrzucasz mnie z domu - czuję się jak powietrze, wdech wydech wdech…. Jeszcze, Nie ranisz mnie wcale gdy stoję na dole, a Ty na górze gdzieś na balkonie, wyrzucasz rzeczy moje wszystkie przez balkon, cały czas w nas złość - zazdrość. Czy było warto nie wiem ? nie pytam, Pogubiłem się dawno w ogarnianiu życia, rzeczy - przychodzą łatwo , ciężko to cofnąć, wóda – kielon – kłótnia - samotność, Rany, cały czas się docieramy od lat, raz mamy plany potem je spalamy w ogniach, idziemy w tany i wracamy osobno, miłość – seks - chłód pod kołdrą, 4 – tysiące mil teraz dzieli nas, Wszystkie bariery wyrosły nagle z podziemi nam, i czy to zmieni wszystko, czy tylko słowa, naucz mnie, żyć od nowa Skąd? Mam wziąć siły na jutrzejszy dzień, Mam dość tych kłótni, dość tych łez I chociaż wiem to - to nie jest łatwa decyzja, Ja (dzisiaj) , ty (jutro) zranisz mnie… 2. Moje serce daje mi znać o sobie często, bo jestem tym co jem - czyli sam syf, I jak odejdę z jasności w ciemność, W strugach alkoholu będziesz patrzyła w gwiazdy, Zabije mnie arytmia serca, leki nie pomogą, nie pomoże morfina, bo człowiek ma w sobie gdzieś takie miejsca, gdzie kończy się nauka , kończy medycyna, I ty to wiesz dobrze mała, To życiowy rollercoaster dzień za dniem, I choćbyś chciała zmienić mnie to nadal, jestem skurwysynem - nie do poprawiania, Jutro będzie lepiej lub gorzej, Zmienne nastroje I tak na co dzień wojna, Raz - razem, potem przeciwko sobie, Powiedz , czy jest ratunek dla nas obojga? [Młody M] 3. Dałas mi dotknąć nieba, byłaś ze mną w najpiekniejszy chwilach, trochę to potem wszystko przepiłem, I pozwoliłaś bym spadł jak Ikar. Moje serce wciąż bije do Ciebie, Królowa lodu, ponętna i zimna, Lecz wystarczy twoje jedno spojrzenie, I znów – dla ciebie mogę zabijać. To przez Ciebie znów tracę kontrolę, I świat mi wariuje jak w kalejdoskopie, i nie chce tak dłużej, pozwól mi odejść, bo w sercu mam pustkę i przesypiam słońce, I to przez Ciebie znów nie śpię nocą, Myślę o nas i snuję wizje, Choć nienawidzę Cię za to mocno, I tak na serio już nie chce myśleć, Pozdzierane kostki, pokrwawione nosy, To moje wszystkie piątki, królewny jednej nocy I kiedy chcę już zwątpić, rozpuszczasz tylko włosy, I wiem ze już padłem na amen gdy prosisz bym tylko napisał czy u mnie jest okej!